Dowcipy| Seks i rower - co mają wspólnego? | Jesteś rowerzystą górskim jeśli| Dlaczego rower górski jest lepszy od nart?| Dlaczego rower jest lepszy od faceta?| Dlaczego rower jest lepszy od kobiety?| Co naprawdę myśli rowerzysta gdy coś mówi?| Inne Dowcipy| Z życia studenta| Przysłowia informatykow|
Prawa Murphy'ego itp.|

Dowcipy o tematyce rowerowej

  • Sherlock Holmes podjechał do sklepu rowerem. Zanim wszedł do środka, do siodełka przyczepił karteczkę: "Kradzież zbyteczna. Sherlock Holmes". Gdy wyszedł ze sklepu, w miejscu, gdzie przed chwilą stał rower, znalazł karteczkę: "Pościg zbyteczny. Ryszard Szurkowski".

  • Wpada zdenerwowany zając do knajpy i krzyczy:
    - Kto mi pomalował rower na zielono!?
    Wstaje niedźwiedź:
    - Ja, a co?!
    Zając (przyciszonym głosem):
    - Nic, chciałem tylko spytać, kiedy wyschnie...

  • Pytanie: "Jak mówi się na rower szosowy"? Odpowiedź: "Kierownica zaczekaj".

  • Jadącą na rowerze blondynkę zatrzymuje policjant. Po sprawdzeniu stanu technicznego roweru mówi:
    - Nie ma pani powietrza w tylnym kole!
    A blondynka na to:
    - Tak, to prawda, ale tylko na dole...


  • - Proszę pani! Pani pies goni jakiegoś faceta na rowerze!
    - Niemożliwe! Mój pies nie umie jeździć na rowerze.

  • Armia Polska postanowiła stworzyć w czasie wojny partyzantkę w kraju. Zgłosiło się paru kamikadze. Na przeszkoleniu generał tłumaczy im, co mają robić:
    - Wsadzimy was do samolotu, polecicie nad kraj, trzy minuty od granicy wyskoczycie ze spadochronem. Pociągniecie za prawą rączkę. Jeśli spadochron zawiedzie, to za lewą. Wylądujecie koło rzeki, tam w krzakach będzie rower, pod siodełkiem pistolet i mapa. Tak dotrzecie do oddziału.
    Stefan był odważnym chłopem i zgłosił się, jak na prawdziwego patriotę przystało. Leci samolotem, skoczył trzy minuty od granicy, jak pan generał przykazał. Spadając chwyta za prawa rączkę - nic! - za lewa - d... zbita, dalej nic. Skonsternowany mruczy pod nosem:
    - K..., jak i tego roweru w krzakach nie będzie, to ja pier...ę taka partyzantkę!!!

  • Syn milicjanta dostał dwóję z geografii, bo nie wiedział, gdzie leży Afryka. Po powrocie do domu spytał ojca. Ten zbił syna za złą ocenę i powiedział, że odpowie jutro. Na drugi dzień pyta o to swojego przełożonego. Ten drapie się po głowie i mówi:
    - Musi być gdzieś niedaleko, bo u nas na warsztatach pracuje Murzyn i dojeżdża do roboty rowerem.

  • Ksiądz jedzie do chorego. Zatrzymuje go milicjant:
    - Bez świateł? Mandat 50 złotych!
    - Synu, jadę do chorego z Panem Bogiem...
    - Co?! We dwóch na rowerze?! 100 złotych!!!
    Ksiądz płaci, odjeżdża i myśli: "Jakie to szczęście, że nie wiedział, że Bóg jest w trzech osobach...".


  • - Ktoś mi ukradł rower - skarży się pastorowi ksiądz.
    - Wiem, jak go możesz odzyskać. Jutro w czasie mszy wymień dziesięć przykazań - kiedy dojdziesz do "nie kradnij", jeden z parafian na pewno się zaczerwieni.
    W poniedziałek pastor spotyka się z księdzem i pyta:
    - Czy sprawa z rowerem się wyjaśniła?
    - Tak, zrobiłem, jak mi poradziłeś, i kiedy doszedłem do "nie cudzołóż", przypomniałem sobie, gdzie go postawiłem...

  • Piętnastoletni chłopak był w lesie i widział, jak przyjechał samochód i wysiedli facet i dziewczyna. Facet mówi do dziewczyny:
    - No, złotko, teraz cnotka albo piechotka.
    Dziewczyna odpowiedziała:
    - Piechotka.
    Facet wsiadł do auta i odjechał. Dziewczyna poszła piechotą. Chłopak też przygadał sobie dziewczynę, ale nie miał auta. Wziął ja na ramę roweru, przywiózł do lasu i mówi:
    - No, złotko, teraz cnotka albo piechotka.
    - Cnotka - mówi dziewczyna.
    Chłopak zastanowił się chwilę i mówi:
    - No to weź rower, a ja pójdę piechotą.

  • Roztargniony profesor został potrącony przez rowerzystę.
    - Czy nie słyszał pan, jak dzwoniłem?!- złości się rowerzysta.
    - Owszem, słyszałem, ale myślałem, że to telefon...

  • Jadą zakonnice na rowerach po wybojach. W pewnym momencie siostra przełożona mówi:
    - Dość luksusów! Zakładać siodełka!

  • Zakonnice i ksiądz jadą rowerami na wycieczkę. Zakonnice co chwila chichoczą:
    - Chi, chi, chi, cha, cha, cha!
    Ksiądz:
    - Jak się nie uspokoicie, to każę wam założyć z powrotem siodełka!

  • Z domu wariatów uciekło na rowerach dwóch pacjentów. Po pewnym czasie jeden zatrzymuje się i spuszcza z tylnego koła powietrze.
    - Co robisz? - pyta ten drugi.
    - Mam za wysoko siodełko, więc w ten sposób go obniżam - odpowiada pierwszy, na co ten drugi wymontowuje kierownicę oraz sztycę z siodełkiem i montuje je na odwrót: kierownicę na miejscu sztycy z siodełkiem, a sztycę z siodełkiem na miejscu kierownicy.
    - A co Ty robisz? - pyta drugiego pierwszy.
    - Wracam, z wariatem nie jadę! - odpowiada drugi.

  • - Marysiu, w jaki sposób tak szybko wróciłaś do domu z miasta? - pyta mąż żonę.
    - Franek wracał z miasta na rowerze, więc podwiózł mnie na ramie - odpowiada żona.
    - Aha, na ramie... Zaraz, zaraz, przecież on ma damkę ... - zastanawia się mąż.

  • Jedzie facet super mercedesem i dogania rowerzystę. Postanowił mu pokazać, jak fantastyczne ma auto, dodał gazu, na liczniku 120 km/h i bardzo blisko go wyprzedził. Po chwili patrzy ze zdziwieniem, a rowerzysta go dogania i... wyprzedza. Facet wkurzył się, dodał gazu, na liczniku 160 km/h i ponownie wyprzedza rowerzystę. Ten po chwili znów go dogania i wyprzedza. Facet w mercedesie znowu na gaz i wyprzedza rowerzystę z prędkością 200 km/h. Po chwili rowerzysta po raz trzeci go dogania i wyprzedza. Facet dogonił mercedesem rowerzystę, zatrzymał go i pyta:
    - Co to za rower? Ja mam ekstra auto, jadę 200, a Ty mnie wyprzedzasz...
    - To nie rower taki dobry, tylko szelka od spodenek zahaczyła mi się o lusterko w samochodzie...

  • Teściowa jedzie na rowerze. Zatrzymuje ją zięć i pyta:
    - Gdzie mama jedzie?
    - A na cmentarz, synku.
    - To dobrze, ale kto przyprowadzi rower?!

  • Gazda codziennie chodził na Słowację do pracy. Wracając po południu, wiózł na rowerze wielki worek. Celnicy wielokrotnie przeszukiwali ten worek, ale nigdy nic oprócz trawy nie udało się im znaleźć. Po pewnym czasie byli święcie przekonani, że gazda coś przemyca, lecz nie mogąc tego odkryć, zaproponowali gaździe, że będzie mógł dalej uprawiać swój proceder, pod warunkiem, że powie, co przemyca, bo ich zżera ciekawość. Na to gazda: "A dyć rowery!"

  • Siedzi góral przy kałuży na polnej drodze, aż tu nagle podjeżdża do niego rowerzysta i pyta:
    - Baco, a głęboka ta kałuża?
    - Nii, jeno koła panocku zamocycie!
    Rowerzysta wjeżdża w wodę i zaczyna tonąć, a góral mruczy pod nosem:
    - Dziwne, jak tu kaczki przechodziły, to tylko im łapki zakryło...

  • Spotyka się dwóch facetów:
    - Skąd masz taki super rower?
    - Wiesz, wczoraj spotkałem piękną kobietę jadącą tym rowerem, na mój widok zatrzymała się, rozebrała do naga i mówi: "Bierz, co chcesz!", więc wziąłem rower.
    - Mądry wybór, ubranie pewnie by nie pasowało...

  • Trzech wariatów ucieka ze szpitala. Po drodze udaje im się ukraść dwa rowery, zwykły i damkę, i dalej uciekają już na rowerach. Wieczorem, podczas postoju, jeden z nich, ten, który jechał "na ramie" proponuje:
    - Wiecie co? Połóżmy je na sobie, to może do rana będziemy mieli trzeci rowerek!
    Tak też zrobili. Rano budzą się i patrzą na rowery - nadal tylko dwa. Myślą: dlaczego nie ma trzeciego? W końcu jeden wykrzykuje na drugiego:
    - Ach ty durniu, przecież zapomniałeś zdjąć gumy!!!

  • Podchodzi policjant do leżącego w rowie pijaka:
    - Obywatelu, proszę natychmiast wstać, bo zabierzemy do izby wytrzeźwień!
    - Panie władzo, a część rowerowa może tu leżeć?
    - Przepisy nie zabraniają.
    - No to ja jestem dętka.

  • Obywatel do policjanta:
    - Skradziono mi rower!!!!!!!!
    - Miał dzwonek?
    - Nie!!!
    - A światełko odblaskowe?
    - Też nie!!
    - To płacisz pan mandat!

  • Wjeżdża baba do lekarza na rowerze z karabinem na plecach.
    - Co pani jest??
    - Wyścig zbrojeń!!!

  • Nad jeziorem ktoś pyta wędkarza:
    - Biorą?
    - Tak. Wczoraj rower, dzisiaj buty.

  • - Kaziu, nie pij wody z kałuży, przecież tam żyje mnóstwo bakterii!
    - Już nie, przejechałem przez nie kilka razy rowerem!

  • Wiejska babcia idąc drogą zobaczyła niedźwiedzia jadącego na rowerze. Krzyczy:
    - Ooo! Cyrk przyjechał!
    Niedźwiedź zdziwiony:
    - Jaki cyrk? Jadę do kumpla na ryby!

  • Mały Jasio po raz pierwszy w życiu poszedł z mamą do cyrku. Z ciekawością ogląda popisy akrobatów jeżdżących na jednokołowym rowerze. Po występie pyta mamę:
    - Czy jak oni się kiedyś dorobią na tych występach, to kupią sobie normalny, dwukołowy rower?

  • - Czym się różni blondynka od roweru?
    - Rower najpierw się pompuje, a potem wsiada, a z blondynką jest odwrotnie!

  • Jaś z Małgosią spacerowali sobie po parku. Była piękna pogoda, po alejkach jeździły dzieci na rowerach, spacerowali zakochani. A że była wiosna i w ogóle, nabrali ochoty na małe bara-bara... Znaleźli odpowiednie miejsce, Małgosia położyła się więc na trawie, na niej Jasio... Nagle Małgocha:
    - Aaaaaaachhh!!!
    - Tak ci dobrze, Małgosiu?!
    - Nie, ale mi jakiś rower przejechał po nogach...

  • Pewnego razu mały Jasio wszedł do pokoju rodziców i przyłapał ich na uprawianiu seksu.
    - Tatusiu, co robisz? - pyta Jasio.
    - Ehm.. nooo... mamusia chciała mieć bobaska...- mówi tatuś.
    Na to Jaś kładzie się obok mamusi i mówi:
    - No to ja chcę rowerek!

  • Przychodzi dzieciak do matki i pyta:
    - Mamo, ja jestem Cyganem czy Żydem?
    - Oczywiście jesteś Cyganem, tak jak ja!
    Idzie do ojca i pyta:
    - Tato, ja jestem Cyganem czy Żydem?
    - Oczywiście, że jesteś Żydem tak jak ja, ale dlaczego pytasz?
    - Bo mój kolega ma rower do sprzedania i nie wiem, czy się z nim targować czy mu ten rower ukraść.

  • Pytanie do Radia Erewań:
    - Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają za darmo mercedesy?
    - Tak, to prawda, tyle że nie w Moskwie, a w Leningradzie, nie na Placu Czerwonym, tylko na Newskim Prospekcie, nie mercedesy, tylko rowery, i nie rozdają, tylko kradną.

  • Spotyka niedźwiedź zajączka na rowerze.
    - Zajączku, skąd masz rower?
    - Nie pije się, to się ma - odpowiada zajączek.
    Na drugi dzień jedzie zajączek rowerem, a obok niego przelatuje niedźwiedź helikopterem.
    - Niedźwiedziu, skąd masz taki ładny helikopterek?
    - Sprzedało się butelki, to się ma...

  • Starsza kobieta kupuje w aptece dwie prezerwatywy i ku zdumieniu wszystkich obecnych zaczyna je naciagac na nogi.
    - Babciu - zagaduje ją delikatnie młody mężczyzna - prezerwatyw nie zakłada się na nogi...
    - A co wy tam wiecie! Słyszałam w telewizji o takiej nowej chorobie, co się ją łapie od pedałów, a ja często jeżdżę na rowerze.

  • Pani pyta Jasia, kim chciałby być.
    - Chcę być dużym rockersem.
    - A co robi duży rockers? - Jeździ na motorze, pije wódkę i używa panienek.
    - Jasiu, zastanów się, jesteś mały, to nie ma sensu...
    - Jak to nie ma? Na razie jestem małym rockersem i jest mi dobrze!
    - A co robi mały rockers?
    - Jeździ na rowerze, pije mleko i się onanizuje.

  • Czerwony Kapturek jechała sobie na rowerku do Babci. Nagle wyskoczył Wilk i połamał Kapturkowi rower.
    No to Czerwony Kapturek się rozbeczała i pobiegła do Misia.
    - Misiu, a Wilk mi popsuł rower!
    - OK, nie becz, zajmę się tym.
    Poszedł do Wilka i mówi mu:
    - Albo mi tu pospawasz ten rower i poskładasz jak należy, albo będę bił...!
    Wilk się wystraszył i dalej naprawiać - spawa, skręca, rower w końcu jest gotów i Czerwony Kapturek może jechać. Ale Wilk nie dał za wygraną i szybko dotarł do domku Babci, po czym ją zjadł i się za nią przebrał. Cerwony Kapturek dociera do domku Babci, wchodzi i pyta:
    - Babciuuu, a dlaczego ty masz takie czerwone oczyyy??
    Na co Babcia-Wilk:
    - Od spawania, ty k***!!!! To od spawania tego twojego p*** rowerka!!!

  • Rodzice leżą w łóżku, a Jaś podsłuchuje, co mówią:
    - Kochany - chciałabym, aby to była dziewczynka...
    - Tak kochanie, dostaniesz dziewczynkę...
    Jaś wbiega do pokoju rodziców:
    - A ja chcę żołnierzyki, klocki i rower!

  • Jasio wraca ze szkoły i mówi do mamy:
    - Wszyscy się ze mnie śmieją i mówią, że mam dużą głowę.
    - To nieprawda, Jasiu, wcale nie masz dużej głowy.
    Nagle słychać łomot w przedpokoju. Wpada ojciec Jasia i krzyczy:
    - Co za idiota postawił tam rower?!
    Mama:
    - To nie rower, to okularki Jasia!

  • Późnym wieczorem policjant zatrzymuje rowerzystkę-blondynkę.
    - Jeśli nie świeci pani lampka przy rowerze - poucza - powinna pani zejść i poprowadzić rower.
    - Już próbowałam. Wtedy też nie świeci.

  • Smutny Jasio przychodzi do mamy, wdrapuje się jej na kolana i przymilnie prosi:
    - Mamusiu, proszę cię, wykreśl z mojego listu do świętego Mikołaja kolejkę elektryczną i wpisz rower górski.
    - To nie chcesz już kolejki?
    - Chcę, ale już znalazłem taką w szafie...

  • Czy wiecie, że to Polacy wymyślili triathlon? Bo to w Polsce idzie się na basen na piechotę, a wraca rowerem...

  • Dwóch wariatów ucieka w nocy na motorze, z przeciwka jedzie ciężarówka na światłach. Jeden mówi do drugiego:
    - Wal między te dwa rowery.

  • Dwóch wariatów uciekło ze szpitala na rowerze. Jechali, jechali, w końcu zmęczeni położyli się pod lasem na nocny odpoczynek. Wprawdzie lato było, ale noc zapowiadała się zimna, więc wspólnie uradzili, że przykryją się rowerem. Rano jeden wstaje, przeciąga się i pyta drugiego:
    - Jak się spało?
    - Nieźle, tylko strasznie zmarzłem!
    - Dziwne, mnie było w sam raz. Ale już wiem, czemu ci było zimno - w twoim kole brakuje dwóch szprych!!!

  • Asfaltową szosą biegnie facet w sportowym kostiumie i kolarskiej czapeczce, przez piersi mając skrzyżowane dwie dętki rowerowe. Na polu widzi żniwiarza:
    - Panie, czy to tędy biegnie trasa wyścigu dookoła Polski?
    - Tak. Ale czemu nie ma pan roweru?
    - Roweru?... Cholera, od początku wiedziałem, że czegoś zapomniałem!!!

  • W czasie przechodzenia przez skrzyżowanie kobieta została potrącona przez rowerzystę. Zaczyna mu złorzeczyć a facet na to mówi:
    - Czego się tak, babo, drzesz?! Bogu powinnaś raczej dziękować. Szczęściara...
    - A dlaczego mam się czuć szczęśliwa?
    - Dzisiaj mam wolny dzień, a normalnie to na tej trasie jeżdżę autobusem.

  • Jedzie sobie Masztalski na rowerze obwieszonym siatkami z butelkami na mleko i nagle, bez jakiejkolwiek sygnalizacji skręca w lewo. Pisk opon, samochód ledwo wyhamował. Kierowca wyskakuje z auta i drze się na Masztalskiego, a on na to spokojnie:
    - A co pieronie? Nie widzisz butelek na mleko w siatkach? To jest przeca jasne, że jo musioł skręcać do mleczarni...

  • Pewien misjonarz, spędził długie lata wśród dzikich w dżungli - uczył ich uprawy ziemi, samodzielności i samowystarczalności. Pewnego dnia przyszedł do niego list, w którym dowiaduje się, że ma wracać do domu. Przypomniał sobie, że zanim wróci, obiecał nauczyć wszystkich w wiosce cywilizowanego języka, tak by mogli porozumieć się z resztą świata. Wziął więc wodza na spacer po lesie; wskazał na drzewo i powiedział:
    - To jest drzewo.
    Wódz patrzy na drzewo i powoli powtarza:
    - Drzewo.
    Następnie pokazuje na skałę i mówi:
    - To jest skała.
    Wódz znowu posłusznie powtarza. Misjonarza ogarnia entuzjazm, że nauka tak łatwo idzie - nagle jednak słyszą obydwaj jakieś szamotanie w zaroślach. Gdy podchodzą, widzą parę z wioski uprawiającą żywiołowo seks. Misjonarz jest zmieszany i nie zastanawiając się, rzuca:
    - Eeee... Rower... Jechać na rowerze!
    Wódz patrzy chwilę na parę, wyjmuje swoją dmuchawę i zabija oboje. Misjonarz wścieka się - tyle lat wpajania w nich zasad cywilizowanego świata, dobroci dla bliźnich, a tu taki barbarzyński mord - jak wódz mógł ich tak bezlitośnie zabić?
    Wódz odpowiada krótko:
    - Moja rower.


    hop do góry

    Seks i rower - co mają wspólnego?
    1. Dobre nogi są bardzo ważne.
    2. Jest to coś, co możesz robić sam, ale z przyjaciółmi daje o wiele więcej radości.
    3. Czasami możesz obetrzeć sobie kolana i łokcie.
    4. Myślisz tylko o tym...
    5. Większość ludzi spędza więcej czasu dyskutując o tym, niż faktycznie robiąc to.
    6. Mogą się przydać: łańcuch, lycra, jakiś smar, guma...
    7. Nigdy nie zapominasz, jak to się robi.
    8. Nie rozmiar narzędzi się liczy, ale to, jak ich używasz!
    9. Zbyt częste hamowanie jest złe.
    10. Jest takie żenujące, gdy się spadnie.
    11. Dobrze jest wziąć prysznic po wszystkim.
    12. Po ciężkiej pracy trzeba dobrze zjeść.
    13. Im sztywniejszy, tym lepiej.
    14. Najlepiej jest utrzymywać równy rytm.
    15. Przed sprintem potrzebna jest rozgrzewka, inaczej łatwo o kontuzję.
    16. Do jazdy przydaje się specjalne ubranie ochronne.
    17. Zawsze możesz znaleźć odpowiedniego dla siebie partnera.
    18. Nie szarżuj!
    19. Zawsze oznajmiaj partnerowi swoje zamiary!
    20. Gdy twój towarzysz wygląda na zmęczonego i poturbowanego, to znak, że było dobrze.
    21. Robienie tego w dużej grupie może być podniecające, choć wielu wydaje się niebezpieczne i żenujące.
    22. Udzielasz się towarzysko, wypoczywasz i nabierasz tężyzny fizycznej, i wszystko to jednocześnie!
    23. Kobiety i mężczyźni odnajdują w tym jednakową przyjemność, z tą różnicą, że mężczyźni wolą się ścigać, a kobiety lubią mówić o tym.
    24. Możesz zmieniać pozycje w zależności od nastroju.
    25. Czasami dziwisz się, czy warto było się tak męczyć.
    26. Jedno i drugie można uprawiać bez trzymanki.
    27. Czasami wolałbyś tego nie zrobić, ale o tym zawsze dowiadujesz się po fakcie.
    28. Jak skończysz, to jest ci smutno, że już skończyłeś.
    29. Gdy pęknie guma, robi się niebezpiecznie.
    30. Dłuższa abstynencja od jednego bądź drugiego może być przyczyną groźnych frustracji.
    31. Od jednego i drugiego może boleć tyłek. [Tekst od kobiety! :-)]
    32. Amory!

    hop do góry

    Jesteś rowerzystą górskim jeśli:
    1. Twoje pojęcie zabawy to 10 km pod górę przez kamienie i korzenie, a następnie zjazd na sam dół.
    2. Bronisz się przed zarzutami skierowanymi przeciw twojemu rowerowi wcześniej, niż przeciw matce.
    3. Wykąpiesz się raczej ze swoim rowerem niż z dziewczyną.
    4. Mieszkanie masz nie posprzątane, w lodówce pusto, ale rower wartości dobrego samochodu.
    5. Sądzisz że święta to kolejna okazja by dostać jakieś akcesoria rowerowe.
    6. Nie chcesz kabrioletu, bo nie nadaje się do przewożenia roweru.
    7. Dostajesz zwrot pieniędzy z podatku, i pierwszą rzeczą o jakiej myśślisz to zakup nowych części (zamiast na przykład oddać pożyczone pieniądze rodzicom).
    8. Twoja definicja doskonałego partnera - jeĽdzi na rowerze.
    9. Ty i twój rower macie te same nawyki, a ty jeszcze się dziwisz że jesteś bez partnera.
    10. Nazywasz swoje zwierzę nazwą firmy rowerowej (mój kumpel nazwał psa Mavic).
    11. Mieszkasz w domu rodziców, jesz ich jedzenie, pożyczasz pieniądze, a wciąż stać cię na posiadanie 4 rowerów.
    12. Nie potrafisz zrozumieć pojęcia uroku spaceru w lesie.
    13. Gdy spotykasz w lesie niedĽwiedzia, nie wiesz czy stanąć z przodu, czy z tyłu roweru.
    14. Poważnie rozważasz szybciej skończyć pracować, przy mniejszej emeryturze, mając na myśli więcej czasu na jazdę na rowerze.
    15. Lubisz obserwować brud spływający ze strumieniem prysznica po przejażdżce.
    16. Nigdy nie będziesz modelem, gdyż twoje nogi mają setki blizn, zadrapań i ran.
    17. Ktoś mówi "Och! To musiało boleć!" na widok twojej ostatniej rany, a ty odpowiadasz "Powinieneś to zobaczyć, było super... właśnie byłem na wąskiej dróżce, i...".
    18. Wybierasz miejsce zamieszkania na podstawie ilości dostępnych tras.
    19. Kiedy zaczynasz się z kimś spotykać, próbujesz wyobrazić sobie, jaki rower powinien kupić, żebyście mogli jeĽdzić razem.
    20. Kiedy ktoś z kim chcesz się umówić twierdzi, że 2000 zł wydane na rower to o wiele za dużo, a ty rozważasz, czy się z nim nie umawiać, bo przecież i tak tego nie zrozumie!
    21. Myślisz że czerwona rama, niebieska kierownica i zielone opony są dopasowane kolorystycznie, lub że przynajmniej wyglądają super.
    22. Kiedy ktoś w pracy pyta o imię twojej miłości, mówisz "TREK".
    23. Kiedy spędzasz więcej czasu w internecie na stronach rowerowych niż ze zdjęciami panienek.
    24. Myślisz że świetne miejsce na randkę w ciemno to twoja ulubiona trasa.
    25. Wiesz, jak rozłożyć swój rower, ale nie masz pojęcia jak naprawić samochód.
    26. Myślisz, że obcisłe spodenki na innym facecie wyglądają świetnie.
    27. Myślisz, że mieć rower droższy od swojego samochodu jest OK.
    28. Twój najlepszy zegarek to monitor pracy serca.
    29. Wydajesz dwa razy więcej pieniędzy na samą ramę niż "normalni" ludzie na cały rower.
    30. Jeszcze raz - wydajesz więcej pieniędzy na widelec niż "normalni" na cały rower.
    31. Myślisz o usprawnieniach nowego widelca zanim jeszcze dotrze do ciebie w przesyłce. Poczta, szybciej! Chcę mój widelec!
    32. Masz więcej strojów rowerowych niż garniturów.
    33. Zbliżając się samochodem do czerwonego światła automatycznie robisz ten dziwny skręt stopą, by się wypiąć z SPD.
    34. Sądzisz że normalnym jest podziwiać muskuły w nogach innego faceta.
    35. Odwołujesz spacer rodzinny z powodu ulewy, ale pędzisz na trasę, bo wiesz, że nie będzie zatłoczona.
    36. Jadąc samochodem próbujesz przeskoczyć przeszkodę, zamiast, na przykład, przyhamować.
    37. Dbasz o każdy gram!
    38. Zestawiasz kolorystycznie bidon i koszulkę.
    39. Możesz mówić o Cr-Mo, Ti i Alu, jakby byli twoimi najlepszymi przyjaciółmi.
    40. Jedyne liczby, które znaczą dużo, to rozmiar twojej ramy, twoje maksymalne tętno i numer szosy do najlepszego szlaku.
    41. Nazywasz swój rower "rumakiem".
    42. Masz w pracy zdjęcie swojego roweru obok zdjęcia dziewczyny.
    43. Twoja dziewczyna mówi "Następnym razem, jak pójdziesz na rower - zostawiam cię", a ty odpowiadasz, że będziesz za nią tęsknił.
    44. Wracasz do domu usmarowany błotem, twoja dziewczyna mówi "Jesteś obrzydliwy!", a ty się wtedy uśmiechasz
    45. Opowiadasz ludziom w pracy o spektakularnych wypadkach na trasie, pokazujesz im blizny, a oni nazywają cię "szalonym".
    46. Chodzisz często do piwnicy oglądać swój rower i zastanawiasz się co możesz zrobić, choć działa perfekcyjnie.
    47. Skrzywdziłbyś raczej siebie niż swój rower.
    48. Twoje kolana i łokcie są pełne blizn z tras i uważasz je za punkt honoru.
    49. Błoto cię ekscytuje.
    50. Twoje głównie Ľródło białka to połknięte muchy.
    51. Zgubiłeś but SPD w jeziorze.
    52. Skasowałeś mechanika rowerowego krzycząc "To twoja wina!".
    53. Zeskoczyłeś z półtorametrowego progu z powodu zakładu o pieniądze i nie przyjąłeś ich.
    54. Liczysz sklepy rowerowe w miejscu, gdzie szef chce cię przenieść, zanim jeszcze zastanowisz się nad wynikająca z tego podwyżką.
    55. Za każdym razem gdy jesteś na spacerze, myślisz, jak byłoby wspaniale być tu raczej na rowerze.
    56. Sam widok twojego roweru sprawia, że się uśmiechasz.
    57. Znasz numer telefonu do swojego sklepu rowerowego, ale nie do matki.
    58. Twoim startowym WWW jest strona rowerowa.
    59. Ostatnie informacje o "impotencji i rowerze" wprawiają cię w śmiech, bo sam widok roweru cię podnieca.
    60. Twoja ulubiona wycieczka zaczyna się kawą, a kończy piwem.
    61. Nie zauważasz, że się ściemnia, do momentu, gdy nie wjedziesz w drzewo, którego nie widziałeś.
    62. Wiesz, że Supergo to nie stacja benzynowa.
    63. Przeczytałeś ten tekst już 20 razy i wciąż cię bawi.
    64. Kochasz te 60 km trasy przed sobą, mimo że jesteś tam już dziesiąty raz.
    65. Jadąc w błocie, wodą z bidonu najpierw myjesz kasete i przerzutkę, a sam umierasz z pragnienia.
    66. Twoje sny są okrągłe, trzydziestosześcioszprychowe, kabzlowane, asymetryczne i ceramiczne. Po prostu Mavic'owe.
    67. Z radością jedziesz rowerem do szkoły przez ulubione krzaki w czasie grudniowej zamieci, gdy "normalni" ludzie grzecznie marzną na przystanku autobusowym.
    68. Leżysz na plaży z dziewczyną, skwar jak 150, nagle zaczyna się burza, ona zaprasza cię do siebie na kawę (hehe), a ty odmawiasz, mówiąc.. 'sorry, ale ja... muszę na rower'.
    69. Idąc do WC bierzesz ze sobą magazyn rowerowy, a nie "Panią domu".
    70. Po wyjściu ze szpitala z ręka w gipsie znajdujesz w jego pobliżu nowy nieznany sklep rowerowy i czym prędzej go odwiedzasz.
    71. W czasie wizyty u ortopedy pytasz, kiedy będziesz mógł jeĽdzić, a nie kiedy będziesz zdrowy.
    72. Spędzasz w EMPiK-u godziny przeglądając pisma rowerowe.
    73. Oglądasz się nie za facetem, ale za rowerem, na którym jedzie.
    74. Oglądasz się nie za dziewczyną, ale za rowerem, na którym jedzie.
    75. Kochasz swój rower do tego stopnia, że mimo napadu na Ciebie w celach rabunkowych i przyłożonego do szyi scyzoryka oplatasz się wkoło ramy i myślisz w duchu: "prędzej mnie od niego odetną niż go puszczę".
    76. Wybuchasz śmiechem na słowa "koniec sezonu" - przecież na rowerze jeĽdzi się cały rok.
    77. Mieszkasz w górach i masz rower.
    78. Nie odrzuca Cię smak błota między zębami.
    79. Każda potrawa jest dla ciebie "Dobrym Paliwem" lub "Złym Paliwem".
    80. Masz niezmywalny znak od łańcucha na prawej łydce.
    81. Czytasz 5 różnych magazynów rowerowych miesięcznie.
    82. Co tydzień zdobywasz 5 nowych katalogów sprzętu.
    83. Łydki są jedynym w pełni wykształconym mięśniem twojego ciała.
    84. Twoje szafy są pełne batonów energetycznych.
    85. Twoja lodówka jest zapchana po brzegi bidonami z Isostarem gotowymi w każdej chwili do konsumpcji.
    86. W twoim garażu znajdują się rowery każdej liczącej się firmy (Cannondale, Klein, Marin, Specialized i Trek).
    87. Rzucisz wszystko co robisz i pójdziesz pojeĽdzić, kiedy tylko masz ku temu okazję.
    88. Jesteś zapisany na każdą grupą mającą coś wspólnego z rowerami.
    89. Nie masz czasu czytać tego wszystkiego, bo właśnie idziesz pojeĽdzić.
    90. Nie jedziesz na wakacje, jeżeli nie możesz wziąć swojego roweru.
    91. Twój rower wisi nad twoim łóżkiem, żebyś mógł go pomacać, gdy obudzisz się w nocy.
    92. W niedzielę zamiast na mszę idziesz do sklepu z częściami rowerowymi - przecież to jest twoja świątynia.
    93. Twoimi afrodyzjakami są smar na rękach i błoto między zębami.
    94. Przycinasz gips na nodze tak, żeby zmieściła Ci się w nosek.
    95. Na pedałach sprzęgła i gazu w swoim samochodzie starasz się zamontować bloki SPD.
    96. Zwilża cię słowo "full-suspension".
    97. Na każdej lekcji fizyki myślisz, jak by tu zwiększyć skok swojego amortyzatora.
    98. Nie masz już siły podnieść ręki, bo na nadgarstkach wiszą kilogramy łańcuchów rowerowych.
    99. Uważasz, że wylewanie nowego asfaltu to zbrodnia, bo nie widać jak pracuje amor.
    100. Częściej pompujesz rower niż gumową lalę.
    101. Bez względu na to, gdzie i co masz załatwić w mieście, na twojej trasie zawsze jest sklep rowerowy.
    102. Wychodzisz kupić choinkę, a wracasz z nową korbą.
    103. Twój kot kupowałby PowerBara.
    104. Twoje ulubione zapachy męskie to pot i Finish Line Cross Country.
    105. Za stracony uważasz tydzień, w którym nie zakupiłeś co najmniej 1 kg nowego osprzętu.
    106. Gdy coś w rowerze nie działa, to i ty czujesz się chory.
    107. Nie musisz nosić ochraniaczy, bo na kolanach masz bandaże.
    108. Gdy prosisz, żeby sklep wystawił ci rachunek na 30% wartości, by powiedzieć żonie, która go znajdzie: "Wiesz, kochanie, strasznie ze mnie zdarli ostatnio..." (autentyk!).
    109. Jak złapiesz gumę na zakręcie i mocno się poharatasz, to najpierw łatasz dziurę, a dopiero potem oglądasz swoje rany.
    110. Po czwartym urwaniu łańcucha i zatarciu grip-shiftów myślisz: "Boże, jak ja kocham kolarstwo górskie".
    111. Golisz włosy na dolnych częściach łydek, żeby się w tryby nie wkręcały.
    112. Uważasz, że błoto to coś więcej niż ziemia plus woda - to ambrozja!
    113. Budzisz się i biegniesz sprawdzić, czy rower da się naprawić tak, jak to sobie we śnie wymyśliłeś (autentyk!).
    114. Na 30-stopniowym mrozie dziwisz się, że smar nieco zastygł.
    115. Rezygnujesz z wakacji, aby zaoszczędzić kasę na rower.
    116. Potrafisz złapać muchę za lewe jajo, jadąc pod górkę na tylnym kole.
    117. Po powrocie z gór, lecząc rany i ból mięśni zimnym piwem, planujesz wycieczkę na następny dzień.
    118. Rozpoznajesz opony po ich śladach, bo ułatwia ci to tropienie znajomych.
    119. Zachęcasz znajomych do nocnego wypadu na nie oświetlony i bardzo niebezpieczny zjazd, mówiąc: "Będzie extra - przy odrobinie szczęścia wszyscy się zabijemy" (autentyk!).
    120. Przed stromym, kamienistym zjazdem pozdrawiasz kolegę: "Do zobaczenia na OIOM-ie!"
    121. Rodzina chce ci kupić samochód, żebyś tyle nie jeĽdził, ale ty i tak odmawiasz (autentyk!).
    122. Na środku trasy rozwalasz rower i natychmiast kasujesz najbliższego rowerzystę, byle tylko samemu dojechać do końca.
    123. Jeśli za dwie pierwsze otrzymane w życiu pensje kupiłeś nową Univegę, wywołując nieciekawe komentarze rodziców (ja tak zrobiłem!).
    124. W edytorze tekstu ustawiasz 2,1-calowe marginesy.
    125. Na reklamach Marzocchiego oglądasz amortyzatory.
    126. Znasz tylko te nazwy ulic w swoim mieście, na których znajdują się sklepy rowerowe.
    127. W zimie wolisz zjeżdżać z górki na rowerze niż na sankach.
    128. Bierzesz rower nawet na 5-dniową szkolną wycieczkę nad morze (autentyk).
    129. Docierasz nową tarczę o drugiej w nocy jeżdżąc dookoła stołu w salonie rodziców.
    130. Z Zakopanego jedziesz na zawody w dualu odbywające się w Warszawie (autentyk).
    131. Idąc na rodzinne spotkanie, pod marynarkę i koszulę z krawatem zakładasz ulubioną koszulkę rowerową (autentyk).
    132. Siadając przed komputerem odruchowo szukasz dłońmi klamek i manetek (zdarzało mi się).
    133. Całą wypłatę przeznaczasz na usprawnienie swojego roweru, a wieczorem myślisz, co kupić za następną.
    134. Twój rower ma imię i świętujesz jego imieniny (autentyk).
    135. Swojego bike'a myjesz częściej niż siebie.
    136. Twoja dziewczyna musi mieć skórę w dotyku taką samą jak twoje siodełko.
    137. Na każdej lekcji geografii szukasz nowych tras rowerowych.
    138. Z dumą obnosisz się ze swoimi nowymi trofeami: ręką w gipsie i dziurawym kaskiem (autentyk).
    139. Boisz się żony, ale nie szalonego downhillu po ciemku (autentyk).
    140. Notatki z wykładu uzupełniasz rowerowymi rysunkami.
    141. Próbujesz wykorzystać swoją zagipsowaną nogę jako argument za kupnem roweru DH.
    142. Twoja opalenizna dłoni ogranicza się do elipsowatych plam - jedynego miejsca nie zasłoniętego przez rękawiczki.
    143. Nad drzwiami zamiast podkowy wieszasz na szczęście booster (autentyk).
    144. Gdy jedziesz przez las i chce ci się lać, szkoda jest ci się zatrzymywać.
    145. Jeśli w salonie samochodowym oglądasz umieszczony na dachu Volvo rower (autentyk).
    146. Dziwi cię fakt, że w połowie stycznia sprzedawca tłumaczy brak niektórych części rowerowych końcem sezonu.
    147. Myjesz się w otwartej kąpieli olejowej.
    148. Po upadku pierwszą rzeczą, która przychodzi Ci do głowy, to pytanie, co stało się z twoim rowerem.
    149. Twoje dziecko umie jeĽdzić na rowerze zanim jeszcze nauczy się chodzić.
    150. Swojego psa próbujesz nauczyć jazdy na rowerze, żeby nadążył za Tobą, kiedy go wyprowadzasz na spacer.
    151. Gdy Twoja żona jest w ciąży, decydujesz, że jeżeli urodzi dziewczynkę, dacie jej na imię Judyta.
    152. W dzień swojego ślubu idziesz rano na rower (autentyk).
    153. Kolekcjonujesz rentgeny swoich rowerowych złamań (autentyk).
    154. Wracając z wycieczki masz na rowerku i na sobie mapę geologiczną okolicy.
    155. Twoja dziewczyna mieszka w tym samym budynku co sklep rowerowy.
    156. Po powrocie z "błotnego rajdu" wybierasz jak najdłuższą drogę przez centrum, aby popatrzeć na oniemiałych przechodniów.
    157. Na imieniny do znajomych przychodzisz z nowym amorkiem, bo sklep rowerowy akurat był po drodze (autentyk).
    158. Traktujesz snakebite'a jako osobistą zniewagę.
    159. Na egzaminy zabierasz swój licznik rowerowy, bo tylko taki masz zegarek (autentyk).
    160. Gdy przejeżdża obok ciebie jakaś laska na rowerze, patrzysz wyłącznie na jej pojazd.
    161. Czujesz podniecenie, gdy ludzie widząc Cię jadącego na rowerze szepcą drżącym głosem: "Tędy jeszcze nikt nie przejechał na rowerze... to niemożliwe...".
    162. Masz skórę na tyłku twardszą niż na piętach.
    163. W Wigilię schodzisz do piwnicy, aby pogadać ze swoim dwukołowym przyjacielem.
    164. Spotykajac kumpla-rowerzystę, po zadaniu pytania "Co słychać?" nie czekając na odpowiedĽ zadajesz od razu "A kupiłeś sobie coś nowego do swojego bike'a?"
    165. Po pierwszym wyjeĽdzie z nowymi kumplami nie pamiętasz ich nawet z imienia, ale za to dobrze wiesz, że taki a taki gosć miał niebieskiego Marina z mieszanym STX i LX 95', a inny Treka na pełnym XTR'98, SID-zie i takimi dziwnymi przelotkami na linki.
    166. Swojej dziewczynie obiecujesz obrączki z tytanu, w końcu coś musi ci przecież codziennie przypominać o tym, że brakuje ci takiego pewnego roweru w twoim życiu.
    167. Jako prezent ślubny sprawiasz swojej żonie białego Cannondale'a, no bo cóż jest bardziej wdzięcznego od tego połączenia?
    168. Wszelkie ciuchy, sprzęt turystyczny i mnóstwo innych rzeczy kupujesz zadając sobie za każdym razem diametralne pytanie "A jak przyda mi się to do jazdy na rowerze?"
    169. Podczas gdy niektórzy twoi kumple mozolnie przeliczaja wszystko na browce, ty bez trudu potrafisz powiedzieć, ile kosztuje ta koszulka w parytecie do RockShoxa Judy w cenie z ostatniego dnia.
    170. Twój pamiętnik z wypraw to głównie wspomnienia tego, jak wtedy pięknie zeskoczyłem z tej półki na tym zjeĽdzie z Turbacza, albo jak to jest spotkać na górskiej leśnej drodze rozjuszone dziki lub duże Fiaty 125.
    171. Za każdym razem, gdy czytasz te wspomnienia ty aż drżysz z podniecenia; twoi słuchacze-laicy ziewają.
    172. 3/4 kliszy poświęcasz na pstrykanie zdjęć pt. "Mój rower w tak pięknych okolicznościach przyrody", resztę zostawiasz by uwiecznić swoją dziewczynę.
    173. Stwierdzasz, że gdyby twoja pamięć chłonęła wszystko tak jak gazety i katalogi rowerowe, to wkrótce stałbyś się geniuszem.
    174. Potrafisz urwać się w połowie zimowej sesji naukowej i wkurzony na komunikację miejską, przejechać całe zasypane burym śniegiem Katowice tylko po to, by móc na targach rowerowych choć przez chwilę poślinić się przed nowym Scott'em Octane.
    175. Jeżeli będziesz kiedykolwiek wybierał swojego psychoanalityka (choć samotna szutrowa droga na 2000 m n.p.m. w Alpach potrafi więcej), to na pewno będzie to też rowerzysta; w końcu kto lepiej zrozumie maniaka niż drugi maniak.
    176. Ostrej muzyki słuchasz na walkmanie tylko na podjazdach, z doświadczenia bowiem wiesz, że jazda w dół z dopalaczem na uszach daje ci poczucie nie tylko tego, że jesteś Panem na swoim Ognistym Rumaku, ale również poczucie czegoś twardego, rozłożystego i okorowanego, co nagle pojawiło się na twojej drodze życia.
    177. Za ludĽmi oglądasz się stosując następna klasyfikację: zaj..ty rower, niezły rower, taki sobie rower, szajs.
    178. Na pytanie swojej dziewczyny "Czego ty się ciągle oglądasz za tymi rowerami?", odpowiadasz "A wolałabyś, żebym oglądał się ciągle za kobietami?". Po jej następnym pytaniu "A gdyby to były kobiety na zaj..tych rowerach?" popadasz w konfuzję.
    179. Swojej dziewczynie grozisz, że intercyzę małżeńską spiszesz tylko po to, by móc zagwarantować sobie 20h tygodniowo dla swojego bika.
    180. Masz dziurawe zęby, bo plomby już dawno wypadły na wertepach.
    181. Twój punkt widzenia zależy od wysokości sztycy podsiodłowej.
    182. Po powrocie z ostrej jazdy, najpierw myjesz rower, a potem opatrujesz rozbity łokieć (autentyk).
    183. Zamiast z misiem pluszowym, śpisz z wyczyszczoną starą korbą LX-a (autentyk).
    184. Urządzasz sobie po zmorku downhill z prędkością 70km/h, po wyboistej, krętej i stromej drodze o szerokości metra. Po lewej drzewa po prawej urwisko, deszcz leje jak z cebra, a ty zastanawisz się, czy to bezpieczne dla roweru.
    185. Z rozrzewnieniem myślisz o 30 kilometrach wertepów po przejechaniu których będziesz od stóp do głów uwalony błotem, miał obity zadek i odciski na rękach od kierownicy.
    186. Urazy na które cierpi twoje ciało to: zerwanie łańcucha, otwarte pęknięcie amora z wyciekiem oleju, złamanie ramy...
    187. Wybór imion dla Twoich dzieci jest ograniczony do zestawu: Gustaw, Luiza, Klara, Julia, Judyta.

    hop do góry

    Dlaczego rower górski jest lepszy od nart?
    1. Nie płacisz za wyciąg na górę!
    2. Nie potrzebujesz drogich, jaskrawych, wielokolorowych fatałaszków.
    3. Mogę zdjąć spodenki i nie zamarznąć!
    4. Na drodze do tras rowerowych nie ma korków.
    5. Na rower nie muszę wstawać rano.
    6. Kurz smakuje lepiej niż śnieg.
    7. Małe ryzyko śmierci w lawinie.
    8. Rowerem można jeĽdzić po śniegu, a nartami po ziemi nie.
    9. Nie musisz smarować opon.
    10. Rower górski nie potrzebuje gór.
    11. Zakłada się świetnie wyglądające kaski i nie wygląda się jak zupełnie nie z tego świata.
    12. Możesz jeĽdzić na góralu cały rok, bez potrzeby mieszkania za kołem podbiegunowym albo powyżej 3000 m.
    13. Możesz założyć spodenki, by pokazać te ciężko zarobione blizny na nogach.
    14. Rowerem możesz jechać pod górę.
    15. Rower ma hamulce.
    16. Rower ma bidon na wodę.
    17. Możesz dojechać rowerem do trasy rowerowej - spróbuj dojechać nartami do trasy narciarskiej.
    18. Rowerem możesz dojechać do pracy lub szkoły.
    19. Technomaniacy są szczęśliwsi. Do roweru można poprzyczepiać więcej ślicznych kolorowych części niż do nart.
    20. Bikerzy zdobywają wzgórze. Narciarze wjeżdżają wyciągiem.
    21. ¦nieg tłumi twoje czucie bólu, i nie krwawisz odpowiednio.
    22. Możesz uśmiechać się na zjeĽdzie, a usta ci nie zamarzną.
    23. Możesz powiedzieć "Pędziłem, aż się kurzyło" - w dosłownym i przenośnym znaczeniu.
    24. Możesz jeĽdzić rowerem 24 godziny dziennie, 7 dni tygodniowo, 365 dni rocznie, 10 lat na dekadę, 10 dekad na wiek.
    25. Możesz zachować na pamiątkę kamień, który ci wszedł w ..., a spróbuj zachować śnieg!
    26. Co jeszcze robią narciarze przez pozostałą część roku?
    27. Kiedy spadasz z roweru, on zostaje przy tobie, a narty jadą na sam dół, zostawiając cię samego na stoku.
    28. Możesz jeĽdzić na rowerze na słonecznej Florydzie, a wciąż nie widziałem nikogo, kto by tu jeĽdził na nartach.
    29. Na nartach nie zrobisz hopki nad kłodą.
    30. Jadąc na rowerze możesz zabrać swojego psa.
    31. Ile biegów mają twoje narty?
    32. Kiedy masz wypadek na stoku, ty i twój rower wydajecie więcej fajnych dĽwięków, niż gdy wpadasz w śniegowy proszek.
    33. Kiedy szukasz terenu do jazdy na nartach widzisz, jak jesteś ograniczony... z rowerem ogranicza cię tylko niebo!
    34. Do zachowania równowagi nie potrzebujesz kijków.
    35. Piwo nie zamarza ci w plecaku.
    36. Dziewczyny zakładają mniej ubrań.
    37. Na góralu możesz patrzeć na prędkość i bawić się fajowymi przyciskami, a gdzie są takie rzeczy w nartach?
    38. W czasie jazdy na nartach nie ubabrzesz się w błocie.
    39. Na rowerze możesz pojechać na plażę - spróbuj na nartach.
    40. Na rowerze jeĽdzisz w każdych warunkach i pogodzie. Nie wybierzesz się na narty w lecie.
    41. Na rowerze zdobywasz lepszą opaleniznę.
    42. Gdy próbujesz przejechać na nartach między dwoma drzewami, obsługa trasy wrzeszczy na ciebie. Kiedy robisz to na rowerze, nazywa się to "techniczną trasą" i masz mnóstwo zabawy.
    43. W tyłek łatwiej wejdzie ci narciarski kijek niż opona.
    44. Czy widziałeś kiedyś narciarza zjazdowca (i bądĽmy szczerzy, tylko tacy są) z 15 cm całkowicie ustawialnym hydraulicznym pełnym zawieszeniem? Chyba nie.
    45. Gdy masz wypadek na rowerze, szybciej znajdujesz zęby, w śniegu szukać możesz godzinami.
    46. Twój baton da się zjeść bez ogrzewania.
    47. Przyciąganie ziemskie? Nie potrzebujemy! A co na to narciarze?
    48. Blizny są większe, a kości łamie się mniej.
    49. Bikerzy nie potrzebują ogromnych buciorów.
    50. Rowerzyści nie muszą używać pedałów zatrzaskowych, na narty bez wiązań nie wyjdziesz.
    51. Na nartach nie zrobisz wheelie.
    52. Missy Giove!
    53. Na rowerze możesz usiąść. Gdy usiądziesz na nartach, masz d... pełną śniegu.
    54. MTB jest bardziej estetyczne, gdyż smugi krwi na ścieżce nie wyglądają tak Ľle, jak na śniegu.
    55. Żeby dostać się do rany rowerzysty, nie trzeba przedzierać się przez warstwę ciuchów.
    56. Wiesz, co to jest tandem? To wyobraĽ sobie narty tandemowe.
    57. Gdybyś wpadł do wody, mógłbyś się uratować oddychając powietrzem z kół. A co byś zrobił na nartach? Wiosłował?
    58. Jeżdżąc na rowrze w słoneczny dzień nie oślepniesz od śniegu.
    59. Kiedy się wypinasz z SPD, spadasz z siedmiu metrów twarzą na żwir i muszą cię ratować, to jest super (o ile nic się nie stało rowerowi). Kiedy się wypinasz z wiązań i lądujesz twarzą w śniegu, ludzie tylko się śmieją.
    60. Po piwie lepiej się jeĽdzi rowerem niż na nartach.
    61. Jest więcej katalogów.
    62. Na rowerze przy prędkości 30 km/h możesz się połamać tak, jak na nartach przy 70 km/h.
    63. Na trasie możesz się najeść owadami.
    64. Koło wynalazł człowiek, a narty? Nie wiadomo...
    65. Na rowerze nie ma potrzeby sprawdzać trasy przed zjazdem w dół.
    66. Moja ex-żona jeĽdzi na nartach.
    67. To najlepszy sposób na kaca.
    68. Możesz się dobrze przyjrzeć dziewczynie, którą chcesz poderwać. A dziewczynie w kombinezonie?
    69. Uśmiech prawdziwego mężczyzny to błoto między zębami, a nie śnieg.
    70. Czy próbowałeś kiedykolwiek porozmawiać z kimś podczas jazdy na nartach?
    71. Mogę wybrać inną trasę każdego dnia, a wy, narciarze?
    72. Narciarz drętwieje z powodu zimna. Biker drętwieje od nowokainy w gabinecie chirurgicznym.
    73. Kiedy jadę na rowerze nie spotykam wielkich tablic z napisem "TRASA DLA POCZˇTKUJˇCYCH".
    74. Łatwiej załatwić się na rowerze; nie musisz zdejmować 10 warstw ubrań!
    75. Bikerzy mają więcej części, którymi mogą się chełpić.
    76. Spróbuj założyć światła na narty.
    77. Tutaj, w Arizonie, jest coś ekscytującego w tym mijaniu krwiożerczych kaktusów na każdym zakręcie. Na nartach, sosny to po prostu uderzenie.
    78. MTB wynaleziono w Ameryce!
    79. Po upadku, narciarz po prostu wstaje, wyglądając jak jakiś Ken czy Barbie. Biker, jak dobrze upadnie, nie ma tyle szczęścia.
    80. Na wędrówki możesz wybrać się rowerem, ilu widziałeś podróżników na nartach?
    81. Z komputerkiem... możesz patrzeć jak szybko jedziesz, kiedy na coś wpadasz... możesz patrzeć, jak daleko zajechałeś, zanim jeszcze na coś wpadłeś... możesz powiedzieć, ile jeszcze ujedziesz, zanim na coś wpadniesz...
    82. Łapiesz gumę - sklejasz. Łamiesz nartę - koniec zabawy.
    83. Kiedy zbliżasz się do fajnego uskoku na rowerze, możesz się zatrzymać, zawrócić i skoczyć tam jeszcze z 10 razy, zanim skończysz zjazd. Na nartach masz dwie możliwości. Możesz zdjąć narty, wspiąć się pod górę (i nigdy nie dojdziesz tak wysoko, by zdobyć poprzednia prędkość), albo możesz zjechać, wjechać wyciągiem i modlić się, żebyś znalazł to miejsce jeszcze raz.
    84. Gdy pada na nartach, dzień jest zmarnowany. Gdy pada na rowerze, dzień się właśnie zaczął.
    85. Nic ci nie zamarza na twarzy.
    86. Narciarze rzadko kiedy spędzają cały dzień na świeżym powietrzu, jak bikerzy.
    87. W przyszłości nie będziemy jeĽdzić na nartach na Marsie, ale będziemy jeĽdzić na MTBikach.
    88. Gdy ktoś wiezie rower na bagażniku samochodu, możesz coś o nim powiedzieć - a narty ledwo widać.
    89. Mniej ubrań do prania!
    90. Widzisz, czy to facet, czy dziewczyna (bez zgadywania, co jest pod tymi warstwami!).
    91. Gdy jedziesz na rowerze możesz przelecieć przez kierownicę, a na nartach nawet z siodełka się nie spadnie!
    92. Narciarze idą na łatwiznę. Czy jeĽdziliby, gdyby mieli 20 łożysk do smarowania, a nie dwie narty?
    93. W rowerze jest wygoda: miękkie siodełko i te sprawy.
    94. Zawsze moĽesz zatrzymać się przy jeziorze, wykąpać się i jechać dalej. Na nartach musisz najpierw wykopać przerębel.
    95. Na nartach nie złapiesz gumy, możesz ją jedynie pożuć.
    96. Na rower nie potrzebujesz szalika.
    97. Przy zjazdach nogi odpoczywają.
    98. Specjalne buty nie są niezbędne.
    99. Z liter słowa "rower" nie ułożysz wyrazów "tyran", "rany" i "tran".
    100. Mając jeden rower, możesz z niego korzystać, a mając jedną nartę musisz przerzucić się na snowboard.

    hop do góry

    Dlaczego rower jest lepszy od faceta?
    1. Rower nie beka, nie pierdzi i nie chrapie.
    2. Rower nigdy nie mówi, że już więcej nie może.
    3. Możesz iść z rowerem do domu towarowego i bez względu na to, ile czasu tam spędzisz, po powrocie nie mówi: "Co ci q#%& zajęło tyle czasu!".
    4. Rower nie spędza całego weekendu oglądając TV.
    5. Rower nie rozrzuca brudnych gaci i skarpetek po całej podłodze.
    6. Rower nigdy nie zapyta: "Czy ty nie przybrałaś na wadze?".
    7. Rower nigdy nie rzuci cię dla młodszej, bardziej seksownej rowerzystki.
    8. Rower jest zawsze do dyspozycji, kiedy go potrzebujesz.
    9. Rower nigdy nie narzeka.
    10. Kobieta może do woli jeździć na rowerze!
    11. Rower wozi twoje zakupy bez narzekania.
    12. Rower nie przypisuje sobie zasługi z twoich osiągnięć.
    13. Dobry rower jest o wiele łatwiej znaleźć i posiąść.
    14. Rower jest zawsze gotowy do jazdy, o każdej porze dnia i nocy.
    15. Rower ci powie, gdy coś jest nie tak.
    16. Rower wie, kiedy ma siedzieć cicho.
    17. Rower łatwiej wyregulować, żeby działał jak należy.
    18. Rower nigdy nie narzeka, że owijka wokół kierownicy jest za ciasna.
    19. Rower nigdy nie jest zazdrosny, gdy w domu jest inny rower.
    20. Rower nigdy nie próbuje sam kierować.

    hop do góry

    Dlaczego rower jest lepszy od kobiety?
    1. Rower nie ma teściowej.
    2. Roweru nie musisz się wstydzić przed kolegami.
    3. Rower nie prosi cię o pieniądze.
    4. Rower nie potrzebuje futra do poprawnego działania.
    5. Rower nie używa przeciwko tobie wałka do ciasta.
    6. Rower nigdy nic nie mówi.
    7. Rower nie prześpi się z twoim najlepszym przyjacielem - bo sam nim jest.
    8. Rower ci nigdy nie odpyskuje.
    9. Rower za byle co nie grozi, że wyprowadzi się do mamy.
    10. Rower nie narzeka, kiedy oglądasz się za innymi rowerami.
    11. Rower nigdy nie zachodzi w ciążę.
    12. Nie ma takich dni w miesiącu, kiedy nie możesz jeĽdzić na rowerze.
    13. Rower nie ma rodziców.
    14. Możesz pożyczyć swój rower kumplowi.
    15. Twojego roweru nie obchodzi, na ilu innych rowerach wcześniej jeĽdziłeś.
    16. Ty i twój rower osiągacie szczyt zawsze w tym samym momencie.
    17. Twój rower nie ma nic przeciwko czytaniu pisemek o rowerach.
    18. Nigdy nie usłyszysz: "Niespodzianka! Będziesz miał nowy rowerek", dopóki nie pójdziesz do sklepu i sam go sobie nie kupisz.
    19. Jeżeli pęknie ci guma, możesz to łatwo naprawić.
    20. Nie musisz być zazdrosny o faceta, który pracuje nad twoim rowerem.
    21. Rower nie czyni ci wymówek, że jesteś kiepskim kolarzem.
    22. Rower nie narzeka, że się spóĽniłeś.
    23. Przed jazdą na rowerze nie musisz brać prysznica.
    24. Jeżeli twój rower staro wygląda, możesz go pomalować lub kupić nowe części.
    25. W mieszanym towarzystwie możesz bez stresu opowiadać o swojej ostatniej fantastycznej przejażdżce rowerowej.

    hop do góry

    Co naprawdę myśli rowerzysta gdy coś mówi?

    Chyba złapałem gumę. - Zwolnij, dobra?

    Złapałem gumę. - Pomóż mi zmienić dętkę.

    Brakuje mi przełożeń. - Przytyłem dwa kilo.

    Postanowiłem kupić sobie lżejszy rower. - Przytyłem pięć kilo.

    Ładuję się węglowodanami. - Podaj batona.

    Odbicie było jakieś lewe, więc podkręciłem tłumienie, ale wtedy elastomery okazały się za twarde, więc zmieniłem olej i teraz chodzi pięknie. - Ja mam nowego amora, a ty nie!

    Jeśli dobrze panujesz nad rowerem, nie potrzeba ci kasku. - Jestem tak głupi, że uraz mózgu nie zrobi żadnej różnicy.

    Na co komu full? - Nie stać mnie na fulla.

    Full to jest to! - Właśnie wydałem półroczne zarobki na nowego fulla.

    Jeśli nie glebisz, to znaczy, że nie jeĽdzisz zbyt szybko. - Ja glebię co chwilę.

    Nie mam samochodu. - Jestem lepszym człowiekiem niż ty.

    Dlaczego nikt nic nie zrobi z tymi dziurami? - Dlaczego ktoś inny nic nie zrobi z tymi dziurami?

    Sam naprawiam swój rower. - Kiedy naciskam przednią klamkę, działa przednia przerzutka.

    Dzięki, że poczekaliście! - Niech ci zniknie z gęby ten wredny uśmieszek!

    Hej, chłopaki, słyszeliście o tych nowych karbonowych szybkozamykaczach, co mają tytanowe sprężyny i ważą 1,8 grama? - Jestem bardzo samotny.

    Ten kawałek jest do przejechania. - Ty pierwszy, frajerze!

    Chcę jeĽdzić do pracy rowerem, ale... - Nie chcę jeĽdzić do pracy rowerem.

    Lotny finisz jest 100 metrów za tamtym zakrętem. - Lotny finisz jest 200 metrów za tamtym zakrętem.

    Dużo ostatnio jeĽdziłeś? - W jakiej jesteś formie?

    Niewiele, a ty? - Mój prog beztlenowy wynosi 250, a tętno spoczynkowe 14.

    Też mało, bo byłem strasznie zajęty. - Tłuszcz to 2% mojej masy.

    PrzejedĽmy się na luzie. - Do startu, gotowi, start!

    Zaczekaj, coś nie tak z moim rowerem. - Stańmy, bo muszę odpocząć.

    Moje opony są do kitu. - Zaraz zdechnę na tym podjeĽdzie.

    Zjechałbyś tędy? - Ja tędy zjadę, ale założę się, że ty nie!

    Robi się ciemno. - Ja chcę do domu!

    Chyba złamałem rękę. - Mam małego siniaka na ręce i już mi się nie chce jeĽdzić.

    Przeskoczyłbym ten pień, ale mi szkoda nowych obręczy. - Boję się spróbować.

    Ta górka jest łatwa. - Ten szlak jest ciężki, ale i tak spróbuję cię na nim zgubić.

    Ten szlak jest nudny. - Wiem, że nie dam sobie rady.

    Ostatni na dole stawia kolejkę. - Nie dość, że cię pognębię, to jeszcze dostanę za to piwo!

    Ten gość jest niezły. - Jestem od niego lepszy.

    Ten gość to frajer. - Ten gość jest lepszy ode mnie.

    Ten osprzęt to wyjątkowy szajs. - Chciałbym taki mieć...

    Ten murek to tylko 1 m, skacz na osłonę! - Mam nadzieję, że tym razem złamiesz korbę lub przynajmniej suport.

    Możesz powtórzyć to 180 z przedniego koła? - Za drugim razem na pewno ci się nie uda.

    A tak w ogóle to jeĽdĽiłeś po rampie? - Może będzie na tyle głupi i spróbuje?

    Smaruj więcej lepiku! - Niech ci klocki zostaną na zawsze na feldze.

    Twój mostek się do trialu nie nadaje. - Twój mostek kosztował 200 zł, a mój tylko 80!

    Przydałby się SUP 521, co? - Właśnie całkiem przypadkiem mam do sprzedania...

    Ja nie jestem trialowcem, jestem freeridowcem. - Jestem leniem i szukam sobie odpowiedniej filozofii.

    Teraz już będzie płasko.- Teraz będziecie się jęzorami podpierać.

    Teraz już tylko niewielki podjazd. - Ciekawe czy komuś też uda się wjechać?

    To już koniec kamieni! - Nie będą większe od dyni.

    Od tego miejsca będą już same zjazdy. - Do tego ostatniego, koszmarnego podjazdu zjedziemy z górki.

    Ale było odlotowo! - Czy wy też tak spuchliście?!

    Mój rower jest bardziej zabłocony niż twój. - Jestem lepszym bikerem niż ty.

    Znam świetny skrót! - Zróbmy parę kilometrów więcej!
    hop do góry


    Inne dowcipy

  • Przychodzi facet z dzieckiem z przedszkola a żona wrzeszczy:
    - Przeciez to nie nasze!!!!
    - Ale za to ma sucho i sie nie drze...

  • Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa. Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu. Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu.

  • Rozmawia dwóch kolegów:
    - Żone w domu trzeba trzymac krótko!!!
    - Swięta racja - góra dwa, trzy lata!!!

  • Pani pyta Jasia:
    - Jasiu, powiedz mi jak rozpoznać niedźwiedzia?
    Jasiu na to:
    - Jak spotkamy niedźwiedzia, uciekamy, niedźwiedź biegnie za nami, wchodzimy na drzewo a niedźwiedź nie wchodzi za nami - to jest to niedźwiedź Brunatny; jak uciekamy, wchodzimy na drzewo a niedźwiedź wchodi za nami - to jest to niedźwiedź Gryzli; jak się uciekamy i nie ma drzewa, na które można wejść - to jest to niedźwiedź Polarny...

  • Na lekcji biologii pani pyta Jasia:
    - Jakie znasz rodzaje komórek?
    - Nokia, Alcatel, Siemens, Motorolla...

  • - Czym różni się mężczyzna od telefonu?
    - Niczym, albo pomyłka, albo zajęty albo poza zasięgiem...

  • Po skończonym rozdaniu jeden brydżysta krzyczy do drugirgo:
    - Ty idioto!!! Czemu wyszedłeś z kiera?!!!
    - Przecież pokazywałeś mi na serce!
    - A jak, cholera robi serce??? pik, pik, pik...

  • Zgadnijcie co to za samochód:
    1. Ma o wiele lepsze przyspieszenie niż zwykle samochody.
    2. Droga hamowania jest dwukrotnie krótsza.
    3. Możesz przejechać próg zwalniający z dwukrotnie wyższą prędkością niż zalecana.
    4. Nigdy nie musisz sprawdzać poziomu oleju, płynów, stanu ogumienia.
    5. Po zapaleniu się lampki ciśnienia oleju, możesz jeszcze spokojnie przejechać 200-300km.
    6. W ogóle nie wymaga mycia i sprzątania wewnątrz.
    7. Zawieszenie umożliwia ci przewożenie dowolnie ciężkich ładunków.
    8. Wszelkie niepokojące dźwięki i stuki z silnika eliminujesz poprzez podkręcenia radia.
    9. Nie potrzebujesz żadnych alarmów, auto można zostawić wszędzie, nawet otwarte i z kluczykami w środku.
    10. Auto jest wodo- i piaskoodporne, można jeździć po plaży, jak i po strumieniach.

    No więc co to za samochód ...?

    ... służbowy
    hop do góry


    Z życia studenta

  • Egzamin ustny, studenci czekając na swoją kolej, bawią się z nudów i rzucają indeksami po podłodze. W pewnej chwili jeden indeks wpada przez szczelinę pod drzwiami do sali egzaminacyjnej. Zapadła cisza... Po chwili spod tych samych drzwi wypada ten sam indeks z wpisaną czwórką. Na to następny student wrzuca indeks pod drzwi. Za chwilę indeks wraca z oceną 3,5. Nastepny student wrzuca i otrzymuje wpis 3.0. Chwila zwątpienia ale kolejny student wrzuca indeks pod drzwi. Na to wychodzi profesor i mówi:
    - Piątka za odwagę!

  • Pijany student przychodzi na egzain i pyta się profesora czy może odpowiadać . Wyrozumiały egzaminator zgadza się. Każe studentowi narysować na tablicy sinusoidę. Ten smaruje wzorową sinusoidę na co profesor: - Widzę,że się Pan nauczył.
    Student odpowiada: - Spokojnie, to dopiero układ współrzędnych

  • Egzamin ustny, jeden ze studentów losuje pytanie. Patrzy i niesmiało pyta:
    - Czy mogę jeszcze raz losować?
    - No dobrze - odpowiada profesor.
    Losuje ale znów pytanie mu nie przypasowało więc znów pyta, czy może jeszcze raz spróbować. Profesor się zgadza, ten losuje i znów kręci nosem. Pyta jeszcze raz, profesor zabrał mu indeks i wpisał 3. Na to drugi egzaminujący oburzony:
    - Nic nie umiał a Pan wpisuje mu tróję?!!!
    - Czegoś szukał to znaczy, że coś umiał.

  • Egzamin ustny, Egzaminator widzi, że student nie jest przygotowany ale lituje się nad nim i mówi:
    - Coś kiepsko Pan się przygotował. Ale dam Panu jeszcze jedną szansę. Zalicze Panu pozytywnie jeśli odpowie Pan na jedno pytanie: "Ile jest liści na drzewie za oknem?"
    Na to student, myśli sobie "Skąd mam wiedzieć?" ale natychmiast odpowiada:
    - Sto milionów trzysta pięćdziesiąt cztery.
    - Skąd Pan wie? - pyta zdziwiony profesor.
    - Bardzo przepraszam ale miało być tylko jedno pytanie.

  • Dlaczego student jest podobny do psa? - Tak samo mądrze patrzy jak usłyszy pytanie.

  • Egzamin ustny, kolejny student nie przygotowany. Ten sam profesor mówi:
    - Coś się Pan nie przygotował. Ale jak odpowie Pan na poprawnie na to pytanie, to Panu zaliczę. Pytanie brzmi: "Ile jest żarówek w tej sali?"
    Student rozgląda się po suficie, liczy i odpowiada:
    - Sześć Panie profesorze.
    - Nie, bo mam siódmą w kieszeni, przykro mi! - odpowiada profesor.
    We Wrześniu znów ta sama sytuacja, ten sam student i znów to nieprzygotowany:
    - Znow się Pan nie przygotował, ale i teraz dam Panu szansę. Jak odpowie Pan na poprawnie na to pytanie, to Panu zaliczę. Ile jest żarówek w tej sali?
    - Siedem Panie profesorze - odpowiada student bez zastanowienia.
    - Niestety, pomylił się Pan, dziś nie mam żarówki w kieszeni.
    - Ale ja mam Panie profesorze - odpowiada student.
    hop do góry


    Przysłowia informatyków

  • Dopóty dysk dane nosi, póki mu bootsector nie padnie
  • Jeden Celeron kompa nie czyni
  • Nie wywołuj przerwań z BIOSu
  • Mądry Polak po errorze
  • Jak trwoga to do serwisu
  • Nie wszystko dioda, co się świeci
  • Gdzie dysków sześć, tam dużo formatowania
  • Komu w drogę, temu laptop
  • Na twardzielu dioda gore
  • Co dwie kopie to nie jedna
  • Nie taki deamon straszny jak go killują
  • Tam gdzie deamon mówi shutdown
  • Z próżnego i recover nie odzyska
  • Tapetka z RAMu, Windows hej!
  • Nie resetuj drugiemu, co tobie nie miło
  • Co wolno Adminowi, to nie Użytkownikowi
  • UPeeSy strzelają, Admin baty znosi
  • Nie chwal systemu przed pierwszym padem
  • Ciągnie się jak backup nad ranem
  • Gdyby Pani nie skakała, to by kabli nie wyrwała
    hop do góry


    Prawa Murphy'ego itp.

    Zasada Murphy'ego:
    Jak coś ma sie popsuć to się popsuje.

    Zasada Murphy'ego 2:
    Uśmiechnij się, jutro będzie gorzej.

    Co to jest "nowa wersja programu"?
    - Program, w którym poprawiono stare błędy i zrobiono nowe....

    Motto nr 1:
    To co dzieje się teraz i po teraz tak długo nie ma znaczenia dopóki jutro jutra jest takie samo jak wczoraj wczoraj.

    Definicja:
    Kałuża to akwen wodny o bliżej nieokreślonych własnościach strategicznych, do przebycia którego wojsko nie potrzebuje sprzętu zmechanizowanego.

    Definicja:
    Dworzanin to facet pracujący na dworcu.

    Motto nr 2:
    Mądry facet nie gra w koci-koci łapci z opiekaczem do grzanek.

    Prawo Fast Billa:
    Jeżeli potrafisz zachować spokój wtedy gdy wszyscy szaleją, to znaczy że nie rozumiesz problemu.

    I Prawo Ehrmana:
    Każda rzecz pogorszy się zanim się polepszy.

    II Prawo Ehrmana:
    Nie polepszy się.

    Motto nr 3:
    To czego nie zrobiłeś będzie zawsze ważniejsze od tego co zrobiłeś.

    Prawo Younga:
    Wszystkich, wielkich odkryć dokonano przez pomyłkę.

    Zasada Murphy'ego 3:
    Rzecz, której najbardziej potrzebujesz nie będzie na sprzedaż.

    Zasada Murphy'ego 4:
    Jeśli świetnie się czujesz, nie przejmuj się. Przejdzie ci ...

    Zasada Murphy'ego 5:
    Jeżeli coś się zacina - użyj siły. Gdy się złamie to znaczy, że i tak wymagało wymiany.

    Definicja:
    Skrót - jest to największa odległość między dwoma punktami.

    Prawo budowlane:
    Przytnij element z grubsza a potem wciśnij go na siłę, bo jak przytniesz go na miarę to będzie za krótki.

    Zasada Murphy'ego 6:
    Doświadczenie to coś co zdobywasz tuż po chwili w której go potrzebowałeś.

    Prawo Zawiadowcy Stacji:
    Jeśli pociąg, którym jedziesz, spóźni się, to pociąg na który masz się przesiąść odjedzie o czasie.

    Zasada Murphy'ego 7:
    Każde rozwiązanie ujawnia nowe problemy.

    Prawo Lyncha:
    Jeśli sprawy zaczynają iść źle... wszyscy wychodzą.

    Prawo epidemii:
    Jeśli ci się polepszyło, to twojemu lekarzowi się pogorszyło.

    Drugie prawo Sodda:
    Kiedy w końcu zobaczysz światełko w tunelu, na pewno będzie to pociąg nadjeżdżający z przeciwka.

    Zasada Merhina:
    Jeśli masz wątpliwości, to tak już zostanie.

    Prawo Glyme'a:
    Podstawą sukcesu jest szczerość. Jeżeli dasz radę ją podrobić, uda ci się.

    Prawo Liebermana:
    Wszyscy kłamią. Ale to nieważne, ponieważ i tak nikt nie słucha.

    Zasada Rockefellera:
    Nie rób rzeczy na których możesz zostać złapany.

    Prawo Evansa i Bjorna:
    Jeśli coś poszło źle, to na pewno był ktoś, kto mówił, że tak będzie.

    Prawo Jonesa:
    Człowiek, który uśmiecha się gdy sprawy idą źle, myśli o człowieku, na którego można zwalić winę.


    hop do góry

    UWAGA! Szukam więcej dowcipów o tematyce rowerowej! Jak znasz jakiś i chcesz abym go tu umieścił, będę dźwięczny jak otrzymam go na e-mail.
    Napisz do mnie

  • .:: raju ::.

    hop do góry